Wołowina w sosie czekoladowym z chili
Składniki:
300 g polędwicy wołowej; pół papryczki habanero; 2 ząbki czosnku; 70 g gorzkiej czekolady; 8 łyżek sosu sojowego; 4 łyżki octu balsamicznego; 2 łyżki miodu; 2 łyżki oliwy.
Przygotowanie:
Wołowinę pokrój na bardzo cienkie kawałki. Poszatkuj papryczkę i czosnek. Na patelni rozgrzej oliwę. Dodaj papryczkę i czosnek i smaż kilka minut. Dodaj sos sojowy, sos balsamiczny, miód
i poszatkowaną gorzką czekoladę. Wymieszaj, aby nieco zredukować sos i rozpuścić czekoladę. Do gorącego sosu dodaj wołowinę i smaż kilka minut (nie za długo, polędwica dojdzie dość szybko). Jeśli sos wydaje ci się zbyt gęsty, możesz rozcieńczyć go odrobiną wody. Podawaj gorące.
Marta Śliwka i Tosia Kolo. Znamy się i przyjaźnimy od zerówki, w jednej ławce dorastałyśmy w jednej z sopockich podstawówek. Jednak nasze kulinarne drogi miały się skrzyżować niespodziewanie dużo później. Tosia gotowała od zawsze. Wszystko zaczęło się od pizzy, którą w wieku dziewięciu lat przygotowała dla bliskich. Była na grubym cieście, miała spocony ser z paczki, koncentrat pomidorowy i pieczarki, ale smakowała wtedy jak 7 niebo, bo była upieczona zupełnie samodzielnie. Od tamtego czasu mocno eksperymentowała, w wirze weny kulinarnej sięgając nawet po Domestos (nie próbujcie tego w domu). W nastoletnich latach, gdy część rówieśników dopiero zaczynała przygody z gotowaniem, wszyscy wiedzieli, że to do niej należy się zgłosić po kulinarne wskazówki, aby wyczarować perfekcyjny omlet, czy oczarować nowo poznanego chłopaka sernikiem. Po maturze pracowała w trójmiejskich knajpach, urządzała nielegalne cateringi, aż w końcu założyła bloga Z czym Tosię je, na którym opublikowała tylko dwa wpisy.